wtorek, 24 grudnia 2013

ŚWIĘTA

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę wam dużo pieniędzy, szczęścia, miłości i spełnienia marzeń ( O ile to możliwe, bo niektórych marzeń nie da się spełnić. Naprzykład mojego). I mam jeszczę pytanie. Więc tak zostaję w domu na sylwestra i mogłabym zorganizować SYLESTROWĄ NOC na blogu. Robiłabym różne zagadki , wykreślanki itp. Oczywiście byłyby nagrody czyli kolażę jeśli ktoś chcę abym zrobiła SYLWESTROWĄ NOC na blogu. Piszcie co o tym sądzicie pod tym postem.


Jeszcze raz Wesołych Świąt!!!






poniedziałek, 23 grudnia 2013

WIADOMOŚĆ

Postanowiłam, że będę prowadzić bloga narazie przez tydzień. Przez ten tydzień postaram się dodać 3 rozdziały. A dalej zobaczy się czy będą pod nimi komentarze.

niedziela, 22 grudnia 2013

WAŻNE!

Zastanawiam się nad zawieszenieniem lub całkowitym usunięciem bloga, ponieważ nikt go nie czyta. Prowadzenie bloga, którego nikt nie czyta ani nie komentuje nie ma sensu. Poczekam tydzień jeśli będzie powyżej 4 pozytywnych komentarzy to go nie usunę.

sobota, 23 listopada 2013

Rozdział 1

***Violetta***

Jestem na lotnisku z moim bratem Diego.  Przeprowadzamy się do Buenos Aires. Mam nadzieję ,że jest tam równie pięknie jak w Madrycie. Niestety nie mam pojęcia bo nigdy wcześniej tam nie byłam.
-Diego choć bo spóźnimy się na samolot -powiedziałam i razem z tatą i Ramallo wsiedliśmy na pokład samolotu. Ja siedziałam z Diego a tata z Ramallo. Podobno mamy lecieć 3 godziny kurczę co ja będę robić przez ten cały czas. Na początku wzięłam telefon i słuchałam muzyki ale po godzinie się rozładował.
-Zrobić ci zdjęcie?- spytał Diego.
-Jasne-odpowiedziałam przynajmniej będę miała jakąś pamiątkę. Diego zrobił zdjęcie i mi je pokazał.
Wyszło trochę zamazane ale to nic. Kurdę strasznie mi się nudziło. Po kilku minutach zasnęłam.

***Diego***
Fajnie. Mam nadzieję, że w szkole będzie pełno lasek. Może moja siostra też kogoś sobie znajdzie bo po rozstaniu z Martinem jest jakaś nieobecna. Zobaczyłem co robi moja siostra i akurat sobie spała. Nudziło mi się wiec słuchałem muzyki na słuchawkach.

***Violetta***

Kiedy się obudziłam akurat lądowaliśmy. Nie mogłam się doczekać aż zobaczę swój nowy dom. Mam nadzieję, że jakoś sobie tu ułożę życie. Mój tata wziął moją walizkę a ja wyszłam z pokładu. Ramallo wynajął taksówkę i pojechaliśmy do nowego domu. Był ładny wyglądał tak:
Weszliśmy do środka i odrazu pobiegłam do swojego pokoju był taki śliczny. Położyłam się na łóżku i najchętniej nie wychodziłabym z pokoju. Ale wtedy wszedł tata.
-Violetto. Za godzinę idziemy na kolację do moich znajomych musimy pogadać o naszej firmie. Ty i Diego musicie iść i bez gadania. Kurczę muszę się wyrobić w godzinkę. Postanowiłam założyć to:
Później zrobiłam makijaż i rozczesałam włosy. Około 17 wyszliśmy z domu. Jechaliśmy samochodem taty i on prowadził. 15 minut później zatrzymaliśmy się pod jakimś domem. Wysiedliśmy. Drzwi otworzyła nam pani tak około 40 lat. Weszliśmy do środka. Po chwili usłyszałam, że ktoś schodzi po schodach. Odwróciłam się był to bardzo przystojny chłopak o zielonych oczach. Oj jest taki przystojny. Viola ogarnij się pamiętasz co było ostatnim razem? Odrazu posmutniałam bo przypomniałam sobie moje rozstanie z Martinem. Nie chcę żeby to się powtórzyło.
-Siadajcie -powiedziała kobieta po czym zasiedliśmy do stołu. Na stole było pełno jedzenia ale ja zjadłam tylko trochę sałatki która była bardzo pyszna.
-Może pójdziecie teraz do pokoju Leona bo my musimy porozmawiać o ważnych sprawach. -powiedziała kobieta. Leon jakie ładne imię pasuje do niego. No i musieliśmy iść do jego pokoju. Jego pokój był niebieski. Usiadłam sobie na fotelu i wyciągnęłam telefon. Ja bawiłam się telefonem podczas gdy Diego z Leonem świetnie się bawili. Wtedy Leon wziął gitarę i zaczął grać moją piosenkę. Razem z Diego ją śpiewali a ja do nich dołączyłam.
-Skąd znasz tą piosenkę?-spytał.
-Ja ją napisałam a ty?-spytałam.
-Od rana jest w necie-odpowiedział.
-Jak to?-spytałam wkurzona. Wtedy Leon pokazał mi filmik na którym Diego śpiewa moja piosenkę. Myślałam że go zabiję.
-Kto ci kazał brać moją piosenkę?-krzyknęłam.
- No leżała na biurku więc sobie wziąłem-odpowiedziałem. Ja nic nie mówiłam tylko wyszłam.
-Tata ja pójdę już do domu bo źle się czuje.-powiedziałam i wyszłam. Kiedy szłam popłakałam się. Diego nawet nie wie ile ta piosenka dla mnie znaczy. Kiedy ją śpiewam czuję jakbym śpiewała z mamą. Chciałam ją zaśpiewać na egzaminie do Studia. Chciałam się wykazać ale on mi wszystko zepsuł. Postanowiłam  iść do parku chociaż było już ciemno. Usiadłam na ławce. Nagle zadzwonił mój telefon. To był tata nie miałam ochoty rozmawiać ale on się o mnie martwi więc odebrałam.

V: Halo?
G: Violu gdzie jesteś?
V: W parku musiałam się przewietrzyć. Ale już wracam
G: Mam nadzieję masz być za 10 minut w domu.
V: Dobrze

Ruszyłam w stronę domu. Naszczeście zdążyłam. Odrazu poszłam do łazienki a potem poszłam spać. Śniło mi się, że całowałam się z Leonem. Owszem czułam coś do niego ale nie chciałam żeby było tak jak z Martinem. Nadal sie po nim nie pozbierałam.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------Mam nadzieję że wam sie będzie podobał~Tini