wtorek, 21 stycznia 2014

~Rozdział 1~ Rozpoczynam nowe życie~

~Violetta~
Siedziałam na lotnisku i pisałam w pamiętniku:

    Rozpoczynam nowy rozdział w moim życiu. Po śmierci taty długo nie mogłam się pozbierać. Lecz czas wziąść sprawy w swoje ręce i zacząć nowy etap.  Nauczyłam się, że nie zawsze wszystko idzie  po naszej myśli. Jeśli tak sie dzieje trzeba chodź spróbować wstać i dalej pokonywać życiowe przeszkody.


-Violu chodź już. Ciocia po nas przyjechała.- powiedziała mama i pobiegłam w stronę Angie.
-Ciociu!-krzyknełam i mocno ją przytuliłam.
- Witaj skarbie!-krzykneła Anheles.
- Violu idź jeszcze po butelkę wody.-powiedziała mama. Kiedy szłam do automatu widziałam jak mama rozmawia z ciocią. Angie prawie cały czas ją przytulała. Mam nadzieję, że chociaż jej uda się pocieszyć mamę. Od śmierci taty wogule się nie uśmiecha. Martwię się o nią. Kiedy wróciłam z butelką wody nagle przestały rozmawiać. Jakby coś przedemną ukrywały. Prędzej czy później prawda i tak wyjdzie na jaw. Pół godziny później byłyśmy już w domu cioci Angie. Miałam nawet swój własny pokój. Bardzo mi się tu spodobało. Oby tylko mama znalazła tutaj pracę.  Bo jak nie to kolejna przeprowadzka. Ja nie chcę się z tąd wyprowadzać. Tu jest tak pięknie. Czuję się jakbym już tu kiedyś była. Jakby to był mój dom. A może już tu wcześniej mieszkałam? Nie sądze. Pamiętam tylko mieszkanie w Madrycie. Mama mówiła, że mieszkałam tam od urodzenia. Może powinnam ją o to zapytać? Nie lepiej nie, nie chcę jej ranić. Teraz tak cierpi po śmierci taty. Ale to w końcu moja matka. Nie okłamałaby mnie. Ufam jej. Dobra przestaję myśleć o głupotach. Muszę się rozpakować. Zaczęłam wyciągać wszystkie swoje ubrania i układać do szafek. Zajeło mi to pół dnia. Po skończnie zjadłam obiad,  przebrałam się i wyszłam na spacer. Chciałam zobaczyć to wielkie miasto. Zwiedziłam dużo fascynujących miejsc. Do domu wróciłam około 21.00.
- Violetto. Gdzie byłaś tak długo? Martwiłyśmy się o ciebie.-powiedziała Angie.
-Przepraszam. Zwiedzałam miasto i straciłam poczucie czasu. Tutaj jest tak pięknie. A tak w ogóle gdzie jest mama?-spytałam.
- Twoja mama śpi. Była zmęczona podróżą. A ty jeszcze miałaś siłę zwiedzać miasto.-odparła Angie.
-Jak widać.-powiedziałam.
- Violu a może przed snem coś zaśpiewamy?-spytała Angie. Przyznam szczerze ździwiło mnie to pytanie.
-Czemu nie?-odpowiedziałam. Angie usiadła do fortepianu i zaczeła grać. Znakomicie mi się z nią śpiewało.
-Dobra a teraz marsz do łóżka-powiedziała Angie i się uśmiechneła.
- Dobranoc ciociu-powiedziałam i poszłam na górę. Wziełam kąpiel a potem poszłam spać.

~Angie~

Maria nie kłamała. Violetta naprawdę śpiewa prześlicznie. Może uda mi się przekonać Antonio, żeby dał Violettcie stypendium. Wtedy Viola nie musiałaby płacić za naukę w Studio i przy okazji dzieliłaby się swoim ślicznym głosem z innymi uczniami. O ile tego chce. Musiałabym z nią porozmawiać. Jutro pójdę do Antonio i spróbuję go jakoś przekonać.

NASTĘPNEGO DNIA...

~Violetta~

Z tego co mi widomo dzisiaj idę do nowej szkoły. Spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy.  Ubrałam się. Zeszłam na dół. Zjedłam jajecznicę zrobioną przez ciocię Angie. Załatwiłam swoje potrzeby i wyszłam. Szłam z ciocią, bo jest jej po drodzę do pracy. 
- Violu...-zaczeła Angie.
- Tak ciociu?-spytałam.
- Mogę ci zadać jedno pytanie?-teraz to ona spytała.
- Oczywiście-odpowiedziałam.
-Pamiętasz jak wczoraj śpiewałyśmy?
- Tak.
- Czułam taką energię bijącą od ciebie. Jak byś robiła to co kochasz. Lubisz śpiewać?
- Czy ja lubię śpiewać? Ja uwielbiam śpiewać. Czuję, że to chcę robić w życiu.
-A lubisz tańczyć?
-To moją druga ulubiona rzecz, zaraz po śpiewaniu.
- Umiesz grać na jakimś instrumencie?
- Na fortepianie. A właśnie poduczysz mnie trochę?
- Oczywiście skarbie.
-Pa ciociu-powiedziałam i skręciłam w strone szkoły. Na korytarzu stało bardzo dużo osób. Musiałam do kogoś podejść i zapytać o sekretariat. Zauważyłam pewną dziewczynę. Była chyba w moim wieku. Podeszłam do niej.
-Cześć. Przepraszam mogłabyś mi pokazać gdzie znajduję się sekretariat?-spytałam.
- Oczywiście-odparła dziewczyna.
- Do której klasy chodzisz? Zadałam kolejne pytanie.
- Do 3c a ty pewnie jesteś nowa?-teraz to ona spytała.
- Tak jestem nowa i też będę uczęszczać do 3c. A tak w ogóle jestem Violetta.-powiedziałam.
-A ja jestem Lena. No więc tu jest sekretariat. Chyba poradzisz sobie sama. Dozobaczenia.-powiedziała Lena.
-Dozobaczenia-powiedziałam i weszłam do sekretariatu.
- Dzień dobry. Jestem Violetta Castillo. Nowa uczennica.-powiedziałam.
- Tak tak. Pani dyrektor coś wspominała. Tutaj masz kluczyk do szafki i plan lekcji.-odpowiedziała kobieta i podała mi wcześniej wymienione przedmioty. Wychodząc z sekretariatu zauważyłam na planie, że teraz mamy angielkski. Jakoś bez trudu znalazłam klasę.
- Dzień dobry-powiedziałam.
- Dzień dobry Violetto. Usiądź obok tego szatyna i postaraj się nadążyć.-odpowiedziała nauczycielka.
- Dobrze.-rzuciłam i zajełam swoje miejsce.

~Angie~


Muszę iść porozmawiać z Antonio. Może uda mi się go przekonać, że Violetta ma naprawdę śliczny głos. O właśnie go widzę.
- Antonio!-krzyknełam.
- Tak Angie?-spytał Antonio.
- Chciałabym z tobą porozmawiać.-powiedziałam.
- Słucham cię-powiedział dyrektor Studia.
- Bo chodzi o to, że moja siostrzenica Violetta ma przepiękny głos. Ale moja siostra nie ma tyle pieniędzy, żeby opłacać jej lekcje w Studio. Czy dałoby się załatwić stypendium?
- Przykro mi Angie bardzo bym chciał, ale studio nie ma pieniędzy na Stypendium. Przynajmniej nie teraz.
- Naprawdę nic się nie da zrobić?
- Nie.
 Tak bardzo bym chciała, żeby Violetta rozwijała swoje pasje. Na razie będę ją uczyć gry na pianinie i śpiewu w domu. Dobrze, że jej nie powiedziałam. Bardzo by się teraz rozczarowała.


~Violetta~

 Zajęcia nieoczekiwanie zleciały bardzo szybko. Postanowiłam odrazu pójść do domu. Najbardziej polubiłam pana od Fizyki. Jest całkiem fajny. Umie z nami rozmawiać w przeciwieństwie do innych nauczycieli. Ale koniec rozmyślan o szkole. Weszłam do domu. Angie jeszcze nie było a mama siedziała na kanapie.
-Cześć mamo-powiedziała.
- Violu...




------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 No wiem rozdział beznadziejny i miał być wczoraj ale zabrał mi okropnie dużo czasu. Następny najprawdopodobiej

4 komentarze:

  1. Co mama Violi chce powiedzieć?!
    Dawaj next'a
    Fran <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Co chcę jej powiedziec??
    Dawaj nexta
    To jest super!!
    Pozdrawiam
    Komarek ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Co jej chcę powiedzieć ?!
    Dawaj następny!
    Szybko szybko!
    Super blog! <3
    Czekam ;3
    Gabi <333

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział cudowny :**
    Co mama chce jej powiedzieć??
    Historia.. świetna.
    Czekam na nn ;**
    Kocham <33

    Zostałaś nominowa do Libester Blog Awrad.
    Więcej informacji na: http://kickinit-inna-historia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń